W biurach tłumaczeń można skorzystać z usług tłumaczenia na różne języki pism, treści ofert, reklam i tym podobnych. Dokumenty powinny być tłumaczone zawsze przez tłumacza przysięgłego, który poświadczy, że jest to tłumaczenie uwierzytelnione, przystawiając do niego swoją pieczęć. Jak zostać takim tłumaczem?
Stanowisko tłumacza przysięgłego
Tłumacz przysięgły jest osobą zajmującą się przekładaniem, tj. tłumaczeniem dokumentów i uwierzytelnianiem odpisów dokumentów. Jest to tłumacz posiadający pełne prawo do tego, aby poświadczać także dokumenty, które zostały przetłumaczone przez inne osoby oraz do dokonywania tłumaczeń ustnych.
Warunki dla tłumacza przysięgłego
Kandydat chcący uzyskać tytuł tłumacza przysięgłego, powinien spełnić warunki ustawowe, aby zdobyć jego uprawnienia. Jest to zawód podlegający regulacji przepisami ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego. Osoba chcąca zostać tłumaczem przysięgłym, musi posiadać odpowiednie wykształcenie i zdać egzamin państwowy.
Tłumacz przysięgły musi:
mieć odpowiednie obywatelstwo - niekoniecznie obywatelstwo polskie, ale również państwa członkowskiego Unii Europejskiej, państwa członkowskiego EFTA (Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu) lub na zasadach wzajemnego porozumienia - obywatelstwo innego państwa;
znać język polski;
mieć pełną zdolność do czynności prawnych;
nie być skazanym za umyślne przestępstwa skarbowe oraz za nieumyślne przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu obrotu gospodarczego;
uzyskać tytuł magistra lub tytuł równorzędny;
pozytywnie zdać egzamin z umiejętności tłumaczenia.
Ostatnim krokiem do uzyskania zawodu tłumacza przysięgłego będzie przystąpienie kandydata do egzaminu zawodowego, choć nie musi on w takim momencie spełniać wszystkich warunków ustawowych stawianych dla przedstawicieli tej profesji. Uzyska jednak wpis na listę tłumaczy przysięgłych oraz prawo do wykonywania zawodu z chwilą, gdy łącznie udokumentuje wszystkie wymagania, jakie zostały wymienione powyżej.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze