Reklama

Pani Renata traci swój biznes po 20 latach

AWAP
30/12/2015 13:56
Pani Renata Maciaś przez 20 lat prowadziła swój bar zlokalizowany przy ul. Krakowskiej. W październiku informowaliśmy, że będzie ona zmuszona zrezygnować ze swojej działalności. Po 20 latach właściciel terenu, jakim jest Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej doszukał się, że budynek, w którym mieści się bar, jest samowolą budowlaną. W miejscu, w którym mieści się teraz bar, ma powstać stacja szybkiego ładowania autobusów.
Pani Renata podkreśla, że jej działalność od początku była prowadzona legalnie - podpiera się licznymi dokumentami, z których wynika, że racja stoi po jej stronie. Inne zdanie ma jednak prezes PKM Zbigniew Nosal.

Po wezwaniu do opuszczeniu przez kobietę terenu, pani Renata nie poddała się. Odwoływała się od tej decyzji, jej zdaniem niesprawiedliwej i krzywdzącej. Pani Renata regularnie wnosiła wszystkie obowiązujące opłaty, zarówno względem PKM-u i Wydziału Spraw Obywatelskich, referat działalności gospodarczej, gdzie regularnie wpłacała opłaty za zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Na dzisiaj działalność baru została zawieszona, a pani Renata prawdopodobnie straci dorobek swojego życia i źródło utrzymania.

Kobieta, nie chcąc rezygnować z 20 lat swojej pracy, próbowała negocjować z prezesem PKM. Starała się znaleźć rozwiązanie, które zadowoli obie strony. W ostatnim piśmie prezesa do pani Renaty pojawiają się zupełnie nowe argumenty. Nie chodzi już tylko wyłącznie o kwestie, czy budynek znajdujący się na terenie należącym do PKM-u został postawiony legalnie. Według Zbigniewa Nosala pogorszył się stan bezpieczeństwa w okolicach baru, poprzez kradzież mienia w postaci roślin ozdobnych.

Prezes również argumentuje swoją decyzję tym, że sprzedaż alkoholu na przystanku będącym własnością PKM-u nie pasuje do celów, do jakich została powołana spółka. Te argumenty szczególnie zastanawiają panią Renatę. Prezes nie zostawia pani Renaty jednak bez niczego. Dał jej dobrą radę, jeśli dalej zależy jej sprzedaży alkoholu na przystanku komunikacji miejskiej, aby zwróciła się do właścicieli innych przystanków, którzy będą zainteresowani dzierżawą terenu.

Pani Renata jest załamana, nie wie, co będzie dalej. Na razie oczekuje na decyzję Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Czy tak powinno się traktować lokalnych przedsiębiorców?

Aplikacja jaw.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    marek978@portal - niezalogowany 2016-01-02 19:22:55

    Szanowni Państwo. Zastanawiam się czy potrzebnie uczyli Was pisać ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Iwona Smagacz-Wątroba na Faceb - niezalogowany 2015-12-30 22:20:35

    przynajmniej gornicy beda zdrowsi i bogatsi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kibel@portal - niezalogowany 2015-12-30 21:18:26

    Żal było wydać kasę na projekt budowlany, to teraz płacze kobita. Jest w mieście sporo takich "oszczędnych". Później tacy płaczą jak sąsiad doniesie o samowolce budowlanej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama