Rozpoczyna się trzeci sezon cyklu filmowego Poznać Pokochać Chronić. W pierwszym tegorocznym, a w 25 w ogólności odcinku wybraliśmy Przygoń, najwyższe wzniesienie Pagórów Jaworznickich, części Wyżyny Śląskiej. Bardziej drobiazgowo to Garb Ciężkowicki. Wzniesienie ma 354,7 m n.p.m. Szczyt jest zalesiony, Lokalną dominantą jest wieża przeciwpożarowa. Są resztki wieży triangulacyjnej. Obrzeża lasu są dobrą platformą widokową, ale najbardziej atrakcyjny jest jego południowy skraj.
Tym razem nasz spacer rozpoczęliśmy przy wschodnim przedłużeniu ulicy Józefa Kruka. To zachodnia partia wzgórza, która została przecięta przez osławiony gazociąg Oświęcim-Tworzeń. Teraz jest to pozbawiony drzew trakt. Równolegle do niego ku szczytowi biegnie polny trakt. W tym momencie warto zauważyć, że Przygoń jest jednym z wielu wzgórz, które przy okazji realizacji tej inwestycji zostały pokiereszowane. Na szczęście w swoiście pojmowanym nieszczęściu ucierpiał jego zachodni skraj. Otwarta przestrzeń śladu gazociągu jest pokryta płatami amerykańskich nawłoci. Sporą domieszkę stanowią tutaj wiesiołki. Są jeszcze bylica pospolita, astry lancetowate, konyza kanadyjska, krwawnik pospolity, dziurawiec zwyczajny. Na lewo drogi prowadzącej na szczyt dominuje bór mieszany. Na szczycie, przy skraju właściwego lasu moją uwagę przykuł potworny wiesiołek. Roślina posiada pęd staśmiony w górnej części.
W naukach przyrodniczych istnieje pojęcie roślinności potencjalnie naturalnej, która przy braku jakiejkolwiek ludzkiej ingerencji powinna kształtować się na danym obszarze. W przypadku Przygonia oraz wielu innych jaworznickich wzgórz będzie to grąd, czyli las z dominacją lipy i grabu. Obecnie w warstwie krzewów dominują leszczyny. Inne gatunki stanowią znikomą domieszkę. Zarośla z dominacją leszczyn to jeden z etapów sukcesji na drodze do odrodzenia się grądu. Tutejsze leszczyny są po części opanowane przez huby. Dominującym gatunkiem jest wrośniak szorstki. Dla nas to kosmopolityczna bezwartościowa huba. W Nepalu i Hongkongu jest stosowany w tamtejszej medycynie.
Przy północno-zachodnim skraju wzniesienia natrafiłem na grupę dzikiego bzu czarnego. To bardzo stare krzewy. Na ich pniach oraz gałązkach w roli epifitów spełniają się mchy z rodzaju szurpek. Pozbawione kory drewno pokrywa biały nalot strzępnika bzowego. Na gałązkach są jeszcze żółte skupiska złotorostu ściennego.
Kiedy po tutejszym lesie wędruje się w środku sezonu wegetacyjnego trudno w pełni ogarnąć jego bioróżnorodność. Teraz w oczy przede wszystkim rzucają się sosny zwyczajne. Wiele drzew tego gatunku jest bardzo starych, zdeformowanych. Z drzew iglastych widać spore płaty modrzewia europejskiego. Z drzew liściastych jest sporo brzozy brodawkowatej. Wciąż można podziwiać drzewo tego gatunku o widlasto rozgałęzionym pniu. Po raz pierwszy widzieliśmy się 5 lipca 2006 roku. Właściwie od tamtego czasu nie zmieniło się. W większej ilości występują tutaj dęby szypułkowe. Niektóre z nich pomimo sporych rozmiarów czują się młodo, ociągając się ze zrzucaniem liści. Są jeszcze okazałe lipy drobnolistne. Jedna z nich jest opanowana przez porosty. Warto jeszcze zauważyć okazałego buka pospolitego. Póki co to jedynak. Poza tym teraz w jednym z wyrobisk zauważyłem rozłamaną czeremchę zwyczajną. Kiedy gatunek staje się drzewem, w pewnym momencie przegrywa walkę z grawitacją. Tutaj na jej martwym drewnie rozwijają się płaty wrośniaka strefowanego.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze