Rada Reklamy orzekła, że „doszło do naruszenia standardów wynikających z Kodeksu Etyki Reklamy w zakresie, w jakim zobowiązują one reklamodawców do przekazywania konsumentom rzetelnych informacji, również przy okazji zawierania w przekazie informacji o charakterze ekologicznym”. Rada podkreśliła, „iż informacja o tym, że za 60% kosztów energii odpowiada polityka klimatyczna Unii Europejskiej może być zrozumiana w taki sposób, iż ww. polityka klimatyczna odpowiedzialna jest za 60% ceny za prąd, jaki do zapłaty otrzymuje konsument detaliczny. To z kolei stanowi nieprawdę. Faktycznie, jak wykazały liczne analizy, w tym Komisji Europejskiej oraz Forum Energii, jest to bliższe 20%”.
Zespół orzekający przyznał także, że nie można tu mówić o kampanii edukacyjnej, gdyż taka „odznacza się przekazem neutralnym, obiektywnym oraz rzetelnym – mającym przy tym na celu edukowanie w zakresie tematów istotnych społecznie. W przedmiotowej sprawie doszło do skierowania przekazu wprowadzającego potencjalnych konsumentów w błąd – mając przy tym na celu pomniejszenie odpowiedzialności zaangażowanych w kampanię podmiotów – zainteresowanych usługodawców – wobec rosnących cen energii”.
–W przypadku tej reklamy możemy mówić o manipulacji (wiadomym jest, że klient odniesie koszt do rachunku za prąd), ale i o kłamstwie. Opłata klimatyczna mogłaby wynosić 60% kosztu produkcji energii wyłącznie w sytuacji, gdyby 100% energii w Polsce było produkowane z węgla i gdyby uprawnienia do emisji dwutlenku węgla zostały przez spółki energetyczne nabyte po koszcie z 2021 roku. Ani jeden, ani drugi warunek nie został spełniony. Z węgla produkujemy ok. 70% energii, a Tauron wręcz zarobił na sprzedaży uprawnień do emisji. Kupił je po niższych cenach, a potem sprzedał, gdy były drogie. Tego z reklamy się jednak nie dowiemy – tłumaczy Marcin Kowalczyk, Kierownik Zespołu Klimatycznego w WWF Polska.Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze