Mieszkańcy Jelenia domagają się skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Urzędnicy ignorują ich już 12 lat

W Jeleniu na skrzyżowaniu ulic Wiosny Ludów i Karwety często dochodzi do zdarzeń drogowych. Mieszkańcy od 12 lat proszą o sygnalizację świetlną, ale doprosić się nie mogą.

REKLAMA

Mieszkańcy dzielnicy Jeleń od kilkunastu lat walczą z urzędnikami, aby Ci postawili sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu ulicy Wiosny Ludów z ulicą admirała Andrzeja Karwety. Skrzyżowanie jest bowiem bardzo niebezpieczne i dochodzi na nim do wielu zdarzeń drogowych.

Mieszkańcy mówią nam, że wypadki, kolizje i inne zdarzenia drogowe są tutaj co chwilę, średnio 2 razy w miesiącu. Ciężko mają nawet zliczyć, ile raz lądować musiał w pobliżu skrzyżowania śmigłowiec LPR lub jak często słychać pisk opon i dźwięk klaksonu.

Wpływ na taką, a nie inną sytuację na tym skrzyżowaniu, ma wiele czynników. Droga jest w bardzo dobrym staniem, a kontroli drogowych ciężko tam uświadczyć więc kierowcy lubią przycisnąć pedał gazu do podłogi. Sytuacji nie ułatwia także częsta mgła, która się pojawia oraz rosnąca wysoka trawa w okresie letnim, która wycinana jest dopiero wtedy, gdy mieszkańcy podejmą interwencję. Odnośnie do trawy to powstały nawet już żarty, że nie zostanie ona ścięta tak długo, jak długo mieszkańcy nie będą się odzywać. Dodatkowo ustawienie barier dźwiękochłonnych sprawia, że samochody z perspektywy wjeżdżających na skrzyżowanie od strony Wiosny Ludów kierowców, widziane są stosunkowo późno. Tak więc mgła, wysoka trawa w okresie letnim, ustawienie barier dźwiękochłonnych, które wpływają na widoczność, a do tego zbyt duża prędkość i mamy gotowy wzór na nieszczęście.

Piesi mieszkańcy mają również duży kłopot z przejściem przez jezdnie, ponieważ kierowcy pomimo ograniczenia do 70 km/h często jadą dużo, dużo szybciej. Jeden mieszkaniec mówi nam, że przejście na drugą stronę jezdni z dzieckiem jest dla niego wyzwaniem i to nie w tygodniu, gdy ruch jest większy, a w weekendy, gdzie teoretycznie powinno być spokojniej. Dlatego mieszkańcy proszą o postawienie na tym skrzyżowaniu sygnalizacji świetlnej, która zdecydowanie poprawiłaby bezpieczeństwo w tej części miasta.

Sprawa ciągnie się od 12 lat, a urzędnicy są niewzruszeni i mają swoje argumenty, które mówią, że znaki pionowe i poziome są ustawione odpowiednio, a za brawurę kierowców odpowiadać nie mogą. Nikt jednak nie mówi, że znaki pionowe są źle postawione, chodzi raczej o to, że są one niewystarczające, a na brawurę kierowców trzeba jakoś reagować. Na przykład stawiając sygnalizację świetlną — po raz kolejny mówią mieszkańcy.

Walczymy o sygnalizację świetlną — mówią mieszkańcy Jelenia

Radna Renata Chmielewska interpelowała w tej sprawie wielokrotnie, ale i to nie przyniosło skutku. Odpowiedzi od Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów zawsze są takie same i mówią, że droga oznakowana jest zgodnie z przepisami. Jednak jak mówi radna — nikt spośród urzędników nie zauważa, że tutaj chodzi o wartość ludzkiego życia, które powinno być ważniejsze niż sama zgodność oznakowania jezdni z przepisami.

Według urzędników na tym skrzyżowaniu nie dochodzi do zbyt wielu zdarzeń drogowych. Mieszkańcy mają jednak odmienną opinię i trudno im się dziwić, kilkanaście minut stania przy wspomnianym skrzyżowaniu i było blisko, aby doszło do dwóch kolizji. Zresztą w najbliższym otoczeniu widać jeszcze świeże ślady po jakimś wypadku.

Mieszkańcy apelują do władz miasta i to nie po raz pierwszy, a przeszło od 12 lat, aby ci postawili sygnalizację świetlną na tym skrzyżowaniu. W końcu program wyborczy aktualnych włodarzy mówił o bezpiecznym mieście, więc warto byłoby sprawić, aby wszyscy mieszkańcy rzeczywiście czuli się w nim bezpiecznie.

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE