Niektóre rozmowy najlepiej smakują na ławce pod urzędem – z nutą ironii, szczyptą politycznej rzeczywistości i ciepłą pogodą w tle. W najnowszym dialogu lokalnego detektywa i jego sąsiada odsłania się pejzaż samorządu, gdzie nigdy nie było źle, ale teraz jest wręcz… luksusowo. Pensje rosną, limuzyny błyszczą, a fotel prezydencki kusi nie tylko masażem, ale i możliwością kariery wyżej niż akademickie szczeble. Czy jednak za kulisami samorządowej wygody nie kryje się pewien teatr lalek?
- Dobre czasy teraz w samorządzie, detektywie.
[middle1]– U nas to nigdy źle nie było, sąsiedzie.
– Nie było źle, ale zawsze się straszyło, jak to może być jeszcze gorzej.
– No a teraz? Teraz dopiero warto być prezydentem, co?
– Zawsze było warto. Co takiego się zmieniło niby?
– No wiesz… wyższa pensja, nowe auto z masażem w siedzeniach, a w budżecie kasa jak w sejfie – wszystko zaklepane.
– Słyszałem właśnie, że nowa limuzyna w urzędzie już stoi.
– Stoi? Ona tam już od zeszłego roku stoi i się nie rusza.
– Nie mogli się doczekać i co? Kupili.
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 62% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępJeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Audi nie jest stricte niemieckim koncernem gwoli ścisłości