Reklama

Jakub Dąbek. Remiza OSP jako szkoła charakteru.

Jak zmieniają się Ochotnicze Straże Pożarne, jaką rolę odgrywają w wychowaniu młodych ludzi i dlaczego warto, by kolejne pokolenia przekraczały próg remizy nie tylko od święta. W świecie, gdzie polityka próbuje wcisnąć się w każdy zakamarek życia, OSP wciąż potrafi być miejscem, które uczy odpowiedzialności, współpracy i służby – bez zbędnych fajerwerków, za to z prawdziwą wartością.

– Oj, detektywie, w OSP znowu się dzieje.

– Jak to? Znowu sąsiedzie? Dopiero co opowiadałeś mi, co się dzieje na Dąbrowie. Człowiek ledwo jedną remizę zamknie w notesie, a tu już następna sprawa.

– Bo teraz, detektywie, temat idzie szerzej. Nie jedna jednostka, tylko kolejne. A do tego wybory się odbyły, więc od razu każdy chce wyciągać, co mu się podoba, a co nie.

– Wybory to jest taki szczególny czas, mój drogi. Nagle każdy się zna na straży, sporcie, drogach, budżecie i wychowaniu młodzieży. Nawet taki, co ostatni raz w remizie był na festynie po grochówkę.

Reklama

– Ale jedno trzeba oddać. Wszystkie te działania OSP to jednak kawał porządnej roboty dla młodych ludzi. Przecież od lat te formacje uczyły dyscypliny, odpowiedzialności, współpracy, szacunku do starszych i porządku.

– Zgadzam się. Podobnie jak harcerstwo. To są takie instytucje, które nie robią wielkiego hałasu, ale potrafią człowieka uformować. Dają obowiązki, uczą hierarchii, uczą, że jak się powiedziało „będę”, to trzeba przyjść, a nie zniknąć jak dym z ogniska.

– I powiem ci, detektywie, że najbardziej podoba mi się jeszcze jedno. Coraz więcej dziewczyn się do tego zapisuje.

Reklama

– I bardzo dobrze.

– No właśnie. Dziewczyny dają radę.

– A kto powiedział, że nie dają? W wielu sprawach dają lepiej niż niejeden chłopak, który ładnie wygląda tylko na zdjęciu grupowym. Mundur nie jest od stania. Mundur jest od służby.

– No dobrze, ale mówiłeś, że coś się jednak zmienia.

– Zmienia się i to nawet na plus. Widzę coraz mniej upolitycznienia.

– Jak to?

– Dawniej bywało tak, że wystarczyło być przy odpowiedniej partii, dobrze mówić o strażakach, pokazać się przy mundurze i już człowiek robił za znawcę pożarnictwa. A dziś?

Reklama

– A dziś?

– A dziś wypadałoby, chociaż przebiec z gaśnicą kilka metrów i wiedzieć, czym się różni ta z literą A od tej z literą C. Sama poza i mina fachowca już nie wystarczą.

– I bardzo dobrze. Jeśli OSP ma naprawdę szkolić młodzież, to niech zaczyna nie od polityki, tylko od sumienności i gotowości do pomocy.

– Właśnie tak. Bo remiza to nie jest scena wyborcza. To ma być szkoła charakteru.

– Czyli co, detektywie? My, jako seniorzy, możemy zrobić jedno – zadbać, żeby wnuki tam trafiły?

– Możemy i powinniśmy. Bo jak młody człowiek nauczy się odpowiedzialności w straży, to potem i w życiu będzie wiedział, co ma robić.

Reklama

– To powiem ci szczerze, jak mnie zapewniasz, że dziś jest tam mniej polityki, a więcej roboty, to chyba zapiszę swoich wnuków.

– I słusznie. Bo w Jaworznie są jeszcze takie miejsca, gdzie zaszczepią do krwiobiegu młodego człowieka poczucie obowiązku. By nie tylko gadał: „a muszę to, a muszę tamto” i odkładał obowiązki na świętego Dygdy – zwanego patronem prokrastynacji.

Miejsce zdarzenia mapa Jaworzno
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/03/2026 15:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo jaw.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości