Piłkarze Salosu drugi raz z rzędu wygrali Memoriał im. Mirosława Stadlera. W finale pokonali wysoko, bo aż 4:0 drużynę Zgody Byczyna. O ile ubiegłoroczne zwycięstwo drużyny złożonej z najlepszych zawodników Salosu można było uznać za sporą niespodziankę, to w tym roku zespół był w gronie faworytów do wygranej.
W VIII Memoriale im. Mirosława Stadlera Salos w finale sensacyjnie pokonał JSP Szczakowiankę 3:0, co wprawiło w zdumienie większość kibiców. Przypomnijmy, że jeszcze przed samym Memoriałem były dyskusje na temat tego, czy w ogóle dopuścić amatorskich piłkarzy do turnieju. Jak widać obawy były bezpodstawne.
W IX Memoriale im. Mirosława Stadlera wzięło udział 6 zespołów: JSP Szczakowianka, Salos, Górnik Jaworzno, LKS Zgoda Byczyna, LKS Ciężkowianka Jaworzno i KS Energetyk.
Niemal od początku było wiadomo, że faworytem tegorocznych rozgrywek nie będzie Szczakowianka. Trener Radosław Gabiga postanowił, że na Memoriał oddeleguje juniorów i piłkarzy rezerwowych. Sam pojechał z pierwszą drużyną do Zdzieszowic, gdzie Szczakowianka została rozgromiona przez miejscowy Ruch aż 6:1. Decyzja Gabigi o odpuszczeniu zawodów w Jaworznie może dziwić, bo nie od dziś wiadomo, że Memoriał jest jedną z ważniejszych imprez dla kibiców.
O zawodach było już wiadomo od ponad miesiąca, należy więc zadać pytanie, czy sparingu z Ruchem Zdzieszowice nie można było przełożyć na inny dzień? Wszakże kibice z Jaworzna z pewnością chcieli zobaczyć jak prezentuje się Szczakowianka przed rundą wiosenną właśnie tutaj na hali. Z piłkarzy, którzy wzięli udział w Memoriale i pojawiali się na trzecioligowych boiskach zagrali w zasadzie tylko Piotr Sierczyński, Sebastian Dylowicz i Michał Biskup.
Do grona faworytów nie można było zaliczyć także Górnika Jaworzno. Trener Tomasz Kijewski zagrał młodymi zawodnikami, którzy mieli okazję do podniesienia swoich umiejętności w meczach z bardziej doświadczonymi piłkarzami.
Memoriał był rozgrywany systemem każdy z każdym, po czym dwie najlepsze drużyny zagrały w finale. Przez rozgrywki „grupowe” jak burza przeszła Zgoda Byczyna, która w 5 meczach zdobyła 11 punktów, strzelając przy tym 8 goli i nie tracąc żadnego. Na drugim miejscu uplasował się Salos z dorobkiem 9 punktów, 5 strzelonych i 2 straconych goli. Trzecie miejsce przypadło KS Energetyk – 8 punktów, 6 zdobytych goli, 1 stracony. Na czwartym miejscu zameldowała się Ciężkowianka – 6 punktów, 4 zdobyte gole, 1 stracony. 5. miejsce należało do Górnika – 3 punkty, 3 strzelone gole, 17 straconych. 6, ostatnie miejsce zajęła Szczakowianka z 3 punktami, tylko jednym strzelonym golem i sześcioma straconymi.
W finale zagrali więc Salos i Zgoda Byczyna. Po dwóch golach Byrczka, jednym Kędronia i jednym Stokłosy Salos wygrał 4:0 i drugi rok z rzędu zdobył tytuł najlepszej drużyny Memoriału.
Dodatkowo zostały przyznane indywidualne wyróżnienia. Najlepszym strzelcem turnieju został Maciej Byrczek, a najlepszym bramkarzem Robert Nawrocki.
Już za rok odbędzie się jubileuszowy, X Memoriał im. Mirosława Stadlera. Czy Salos wygra po raz trzeci? Jeżeli tak by się stało wyrównałby rekord Szczakowianki, która triumfowała do tej pory trzykrotnie w Memoriale.
Komplet wyników: