Na kanale Irokez - Nauka Jazdy pojawił się film, na którym autor kanału odwiedza Jaworzno i rozmawia z Tomaszem Toszą. Zaznacza, że wybiera się do Jaworzna, aby rozmawiać o bezpieczeństwie ruchu drogowego w praktyce. Dlaczego? Bo Jaworzno ma być jednym z najbezpieczniejszych miast w Polsce.
Kameralizacja i zwężanie ulic, ograniczanie prędkości, zwiększenie liczby chodników i dróg dla rowerów to miedzy innymi omawiał ze swoim rozmówcą. W jaki sposób udało się ograniczyć liczbę wypadków? - to pierwsze pytanie, jakie zadaje prowadzący.
- To było zaplanowane działanie. Chcieliśmy poprawić bezpieczeństwo i osiągnąć wizję zero. - wspomina Tomasz Tosza, który pracował w Jaworznie jako zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. - Przez ostatnie 8 lat mieliśmy 5 nieprzerwanych ponad rocznych okresów, gdzie nie było żadnego wypadku śmiertelnego - dodaje.
Instruktor dopytywał, dlaczego wypadki się zdarzają. - Skoro mamy prawo jazdy, to chyba każdy umie jeździć?
- Ewolucyjnie jesteśmy niedostosowani do prowadzenia pojazdów z prędkościami większymi niż naturalne, a naturalną, maksymalną prędkością dla człowieka jest 30 km/h i ewolucja nie premiowała żadnych zdolności choćby do postrzegania rzeczywistości powyżej tej prędkości. Podczas prowadzenia samochodu głównym zmysłem, który jest zaangażowany w prowadzenie jest wzrok. W przypadku człowieka wzrok jest jednym z najgorszych narządów w świecie zwierząt - odpowiadał Tomasz Tosza.
Podkreśla, że chcieli wprowadzać takie zmiany na drogach w mieście, aby kierowca miał złudzenie, że jedzie z większą prędkością niż w rzeczywistości.

Fot. Irokez - Nauka Jazdy
Zanim wyruszą na miasto, aby autor kanału dowiedział się, co dokładnie zmieniono, rozmawiają na zajezdni PKM. - Transport publiczny przede wszystkim zmniejsza ilość pojazdów w ruchu - wyjaśnia Tosza.
Autor kanału zastanawia się "jak mieszkańcy Jaworzna reagowali na to, że chcą im poodbierać tę wolność samochodową, zabierać pasy, pozwalać tym świętym krowom wszędzie chodzić, rowerzystom, pieszym. No przecież to absurd. Jak się czyta komentarze w internecie, to władze Jaworzna chyba by na taczkach wywieźli. Jak to się stało? Ludzie tego chcą?" - pyta autor kanału.
- Za każdym razem, kiedy oddawaliśmy kierowcom jakiś nowy odcinek drogi obwodnicy danej dzielnicy, to jednocześnie były już przygotowane projekty, które dokręcały śrubę na tych ulicach, które zostały opuszczone przez samochody. Zyskiwali nowe drogi, musieli po prostu wśródmiejskiej części trochę wolniej jechać. Gdy osiągnęliśmy wizję zero, mieszkańcy stali się z tego tematu po prostu dumni. Jako pierwsze miasto w Polsce osiągnęliśmy wizję zero. Nikt nie zginął w ciągu roku na drogach i to było zaplanowane i zrealizowane - wyjaśnia w rozmowie Tosza.
Przejeżdżają ulicą Grunwaldzką, gdzie jest wiele przejść dla pieszych, co ma ograniczać prędkość poruszających się samochodów. Słyszymy również, że przejście dla pieszych przez ulicę Grunwaldzką tuż przed skrzyżowaniem z ulicą Mickiewicza - jadąc od urzędu miejskiego - ma poprawiać włączanie się do ruchu innych kierowców na tej ulicy.
Wspominają w rozmowie o inżynierii ruchu, która jest nauką i ma pomagać w projektowaniu infrastruktury drogowej. Nawiązują do czasów sprzed 20 lat, gdy to NIK miała poinformował wówczas rządzących, że rozbudowują drogi bez pomysłu i zaleciła wykonanie studium komunikacyjnego. Takie powstało. - Umowę z katowicką firmą inżynierską podpisywał nowy prezydent - powiedział Tosza.

Fot. Irokez - Nauka Jazdy
Rozmawiają też o przebudowanym przystanku w centrum, wybudowanym odcinku velostrady, a także o przejściach podziemnych na Leopoldzie z pochylniami, które ułatwiły pieszych przechodzenie na drugą stronę.
- Wypadków nie ma, to jak wyglądają działania policji drogowej? - dopytuje prowadzący.
Tomasz Tosza odpowiada, że zmienił się sposób działania policji drogowej, która ma się teraz koncentrować głównie na prewencji. - Jeśli idzie w świat, że w Jaworznie non stop gdzieś "szuszą" to każdy będzie miał to na uwadze - dodaje Tosza.
Przejeżdżają też ulicą Katowicką, która została zwężona, wydzielono na niej pas jezdni dla rowerzystów w obu kierunkach.
- Okazuje się, że najwięcej wypadków jest tam, gdzie jest szeroka, prosta droga; w bardzo dobrych warunkach pogodowych - mówi Tomasz Tosza.
Podaje również, że śluza dla autobusów zamiast zatoki autobusowej też ma za zadanie uspokojenie ruchu na drogach.
Wspomina także o badaniach, jakie były prowadzone aby ocenić poparcie dla wizji zero, czyli zwężenia pasów ruchu, budowania progów zwalniających, to pokazują one, "że 9 proc. mieszkańców jest przeciwko. Wyjaśnia, że w związku z tym, że było to badanie opinii publicznej, tom wiedzą, kto wybierał taka odpowiedź. Ma to być praktycznie jedna grupa - młodych mężczyzn". - Niedojrzali młodzi mężczyźni, którzy uważają, że są nieśmiertelni. Natomiast największym zwolennikiem bezpieczeństwa na drogach mają być młode matki - podaje.

Fot. Irokez - Nauka Jazdy
W filmie omawiają też zmiany wprowadzone na ulicy Moniuszki, a także św. Wojciecha, gdzie zwracają uwagę na zawężoną jezdnię, szerokie chodniki. Przejeżdżają także ulicą 11 Listopada, a także ulicą Wiejską, gdzie poprzez zastosowanie szykan ograniczono prędkość a także miało to pomóc wyeliminować tranzyt na sąsiednie osiedle.
W trakcie objeżdżania Jaworzna rozmawiają także o prędkościach jazdy samochodami. "Według danych najbardziej płynny ruch w mieście powinien być przy prędkości 42 km/h, a poza miastem jest to 72 km/h, co ma być kompromisem między bezpieczeństwem, zużyciem paliwa a prędkością".
- Bariery energochłonne, które mają ratować życie na autostradzie są projektowane do prędkości 110 km/h. Ta osoba, która podejmie decyzję, żeby zwiększyć limit prędkości (na autostradzie do 150 km/h - przyp. red.) będzie miała po prostu krew na rękach - stwierdza Tosza.
Co można zrobić, żeby wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego? - pyta prowadzący.
- Mówić i powtarzać za każdym razem, że ruch drogowy jest pełen paradoksów i nie wolno używać do budowy dróg, intuicji, chłopskiego rozumu i swoich własnych opinii. Za każdym razem trzeba słuchać inżynierów transportu i projektantów. Oni się znają, oni zostali wyedukowani w tym temacie, mają świadomość tego, jakie rozwiązania działają, jakie rozwiązania są błędne - podsumowuje Tomasz Tosza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ponoc nie wytrzymal z tym bednarkiem - moze bylo by nowoczesniej - a tak to betonowa wiocha - bo te nasze to nie obyte takie
Ponoc nie wytrzymal z tym bednarkiem - moze bylo by nowoczesniej - a tak to betonowa wiocha - bo te nasze to nie obyte takie