W kampanii wyborczej widzieliśmy już wiele zaskoczeń, ale to przebija wszystko. Karol – ten sam, który swego czasu zasłynął jako wyjątkowo czujny ochroniarz w jednym z hoteli – może wygrać w wyścigu o fotel prezydenta. Internet zareagował natychmiast, a wspomnienia, plotki i anegdoty wylały się jak z rozszczelnionego sejfu. Od testów trzeźwości przy windzie, przez notes z ocenami celebrytów, aż po śledztwa w sprawie zagubionej pizzy – wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Ale czy to wszystko ma znaczenie? I czy naprawdę chcemy, by prezydentem został człowiek, który kiedyś zatrzymał ministra za podejrzany krawat? A może właśnie taki ktoś jest dziś potrzebny? Czas pokaże.
– Wybory się zbliżają, a tu patrz.
– Karol startuje na prezydenta!
– Karol? Ten Karol?! Co to kiedyś ochroniarzem w hotelu był i wszystkich podejrzewał o kradzież ręczników?
– Ten sam. I teraz internet aż huczy. Że niby miał tajemniczy notes z nazwiskami celebrytów i rysował im oceny zachowania.
– A pamiętasz, jak mówili, że kazał gościom przechodzić test na trzeźwość przy wejściu do windy?
– I że raz zatrzymał samego ministra, bo „miał podejrzany krawat”?
– A to już hit. Plotka, że jak znalazł pizzę bez paragonu, to zrobił dochodzenie na trzy piętra.
– Teraz pytają: „Czy taki człowiek może być p......
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 30% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępJeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A to Dąbek taki sprzedawczyk? No to teraz już wszystko jasne.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
jak już mamy stłuczki, przestepstwa i śledztwa to się zapytam forum gdzie się powiedzewa Tomasz Obarski? jakby ktos nie kojarzył to tak policjant niskiego wzrostu, łysy, z potokiem słów i zdań, niebieskie oczy, słaby zarost, chudy przeważnie na butach z obsacem
Ja tam wierzę w autorytet moralny pana Muranskiego bo sam SZEF sie na niego powoływał.
Żenujący artykuł. Ile Pan dostał za jego napisanie? Pewnie ktoś ostro sypnął groszem
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.